O odszkodowaniach w związku błędem lekarskim

Media regularnie podają informacje o coraz wyższych odszkodowaniach zasądzanych przez sądy w związku z błędami w sztuce lekarskiej. Informacja o „rekordowym odszkodowaniu” jest zazwyczaj jedną z wiadomości dnia. Kwoty odszkodowań sięgają już nie setek tysięcy, ale milionów złotych. W jakim kierunku zmierza, a w jakim powinna zmierzać kwestia odszkodowań za błędy?

Sensacyjny ton informacji medialnych może wydawać się niestosowny. Trudno mu się jednak dziwić w czasach, kiedy każda informacja musi być „newsem”. Sprawa o błąd w sztuce lekarskiej wiąże się zazwyczaj z trudną, czasem wręcz dramatyczną z perspektywy pacjenta i jego rodziny historią, w której zasądzenie pokaźnej rekompensaty poprzedza zazwyczaj kilkuletnia batalia sądowa. Powolne tempo rozstrzygania spraw w polskich sądach potęguje wrażenie, że odszkodowanie w sprawie przeciwko szpitalowi, czy towarzystwu ubezpieczeń, należy się nie tylko jako konsekwencja nieprawidłowo przeprowadzonego leczenia, ale też jako wynagrodzenie za długi czas oczekiwania na decyzję o jego otrzymaniu. Finałem tej drogi jest kwota, którą dziennikarze najchętniej opisywaliby jako „zawrotną”, czy „ogromną”.

Zjawisko narastających kwot odszkodowań zasądzanych od szpitali i lekarzy obserwowane jest w wielu krajach. Emblematycznym przypadkiem są Stany Zjednoczone, gdzie ryzyko procesów sądowych stało się jednym z głównych czynników wzrostu kosztów świadczeń medycznych, a najpoważniejszą finansową barierą wykonywania zawodu lekarza przestał być koszt studiów medycznych, ale wysokość składki ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Ryzyko kosztownego procesu powoduje również, że coraz większy nacisk kładzie się na drobiazgowe określenie procedur medycznych, co z jednej strony prowadzić może do podwyższenia standardów, ale z drugiej – do promowania mechanicznego i asekuranckiego podejścia do pacjenta.

Nie można dziwić się pacjentom lub ich rodzinom, że decydują się wystąpić na drogę sądową. Uszczerbek na zdrowiu i autentyczne poczucie krzywdy uzasadniają roszczenie o rekompensatę. To biegli sądowi wydają o cenę czy w danym przypadku mamy do czynienia z błędem lekarza. Sąd ocenia natomiast, czy pacjent wyraził świadomą zgodę na zabieg, czy był prawidłowo poinformowany o ryzyku następstw leczenia i ustala wysokość odszkodowania.

Wysokość odszkodowania za błąd lekarski

Na odszkodowanie zasądzane w sprawach o błąd lekarski składają się trzy elementy: rekompensata szkód majątkowych, renta związana z utratą możliwości pracy lub zwiększeniem potrzeb i zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową. Dwa pierwsze elementy mają charakter wymierny i obiektywny. Wysokość odszkodowania w tej części ustalana jest przede wszystkim na podstawie dokumentów i czynników policzalnych, takich jak wysokość dotychczasowych zarobków, czy koszty przyszłego leczenia. O skali zasądzanego odszkodowania decyduje przede wszystkim element szkody niemajątkowej, na który składa się kwota odpowiednia za ból, cierpienie fizyczne i psychiczne, wpływ zdarzenia na życie osobiste i rodzinne. Są to niewątpliwie okoliczności cenne i niewymierne. Orzecznictwo polskich sądów wypracowało szereg zasad wyliczania zadośćuczynienia, aczkolwiek przede wszystkim tego elementu dotyczy swoboda sędziowska. Nie ulega przy tym wątpliwości, że wysokość zasądzonych odszkodowań z roku na rok rośnie, – z całą pewnością szybciej, aniżeli poziom inflacji, czy stopień zamożności społeczeństwa. Z roku na rok rośnie również ilość spraw, które w związku ze zdarzeniami medycznymi składane są w sądach. Potwierdzają to nie tylko częste doniesienia prasowe, ale także dane publikowane przez Rzecznika Praw Pacjenta.

Rola wojewódzkich komisji ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych

Tylko do pewnego stopnia swoją rolę spełniły Wojewódzkie Komisje ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych. Ich zaletą jest szybka i uproszczona procedura, ale ograniczony czas, jaki ma pacjent na złożenie wniosku, jak również ustawowe limity przyznawanych odszkodowań (zakażenie, uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia – 100 000 zł, śmierć pacjenta – 300 000 zł) powodują, że część poszkodowanych mimo wszystko decyduje się na sąd powszechny.

Zgodnie z ostatnio publikowanymi informacjami wspomniane komisje mają być zastąpione państwowym funduszem, który wypłacać ma poszkodowanym w zdarzeniach medycznych kwotę rzędu 780 zł za każdy procent uszczerbku na zdrowiu. Ideą powołania funduszu jest szybka procedura i odstąpienie od szukania winnych błędów pośród personelu medycznego. Fundusz miałby zastąpić wspomniane wyżej komisje.

Uważam, że potrzebny jest społeczny konsensus i odpowiednie regulacje prawne w sprawie odszkodowań za błędy. Środki wypłacane z tego tytułu i coraz wyższe kwoty na składki ubezpieczeń pochodzą w znacznej mierze z budżetu publicznej służby zdrowia, który powinien służyć finansowaniu leczenia, a nie procesów sądowych. Decyzje w spawie wypłaty odszkodowań muszą następować szybko, aby długotrwały spór nie potęgował negatywnych następstw dla osób poszkodowanych, a w konsekwencji także wysokości żądanych kwot. W moim przekonaniu w interesie wszystkich zainteresowanych: lekarzy, placówek medycznych i pacjentów byłoby, gdyby zasady wypłaty odszkodowania i jego przewidywanej wysokości były jasno określone i efektywnie realizowane.

Konieczne jest również odbudowywanie zaufania pomiędzy lekarzami i pacjentami, w szczególności poprzez rozwój mediacyjnych sposobów rozwiązywania sporów. Część spraw z pewnością nie trafiłaby do sądu, gdyby na wczesnym etapie doszło do próby porozumienia pomiędzy placówką medyczną i pacjentem. Takie porozumienie nie musi polegać wyłącznie na wypłacie określonej kwoty pieniężnej, a ugoda jest dla obu stron lepszym rozwiązaniem sporu, aniżeli wyrok, nawet ten mający charakter kolejnego „rekordu”.

Proponujemy również zapoznać się z artykułem: Postępowanie karne w sprawie o błąd lekarski

Adwokat Filip Niemczyk

Artykuł ukazał się w miesięczniku Okręgowej Izby Lekarskiej „Puls” nr 7-8, 2016