Postępowanie karne w sprawie o błąd lekarski

Postępowanie karne składa się z dwóch zasadniczych etapów: postępowania przygotowawczego, zwanego też śledztwem, a także postępowania sądowego. Pierwsze prowadzi prokuratura, drugie toczy się przed sądem powszechnym. Warto zwrócić uwagę na kilka kluczowych momentów dla przebiegu postępowania przygotowawczego w sprawie o błąd w sztuce lekarskiej.

O fakcie podejrzenia lekarzy o błąd, który może stanowić przestępstwo, prokuratura dowiaduje się zazwyczaj z zawiadomienia pochodzącego od samego pacjenta, którego dotyczyło zdarzenie lub też jego rodziny. W typowej sytuacji mamy do czynienia ze zgonem pacjenta w szpitalu oraz informacją pochodzącą od jego bliskich, że w ich przekonaniu za śmierć odpowiedzialni są lekarze. Osoby, które składają zawiadomienie do prokuratury często formułują obszerną listę zarzutów, na którą składają się zastrzeżenia personelu medycznego o różnej wadze. Część spośród nich nie może skutkować odpowiedzialnością karną, ponieważ z oczywistych względów nie mają związku ze zgonem pacjenta, ani też nie świadczą o narażeniu pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Mam tu na myśli często pojawiające się zarzuty dotyczące sposobu kontaktowania się lekarza z pacjentem i rodziną, takich jak brak odpowiedniego informowania, mała uwaga, arogancja itp. Wystarczy jednak, że w zawiadomieniu pojawią się zarzuty dotyczące bierności lekarza, niepodjęcia określonych działań diagnostycznych lub terapeutycznych, czy też zwłoki w podjęciu określonych działań, żeby prokurator wszczął śledztwo w sprawie o błąd w sztuce lekarskiej.

W toku śledztwa prokurator przeprowadza dowody, co w pierwszej kolejności oznacza zazwyczaj przesłuchanie pacjenta lub jego rodziny. W kolejnym kroku prokurator występuje do szpitala o pełną dokumentację medyczną pacjenta. Następnie przesłuchiwani są lekarze, ewentualnie personel pielęgniarski, a niekiedy również administracja placówki medycznej. W przypadku złożonego procesu leczenia, kiedy pacjent przebywał na kilku oddziałach lub w kilku szpitalach, może to oznaczać przesłuchanie każdego lekarza, który dokonał wpisu w historii choroby. Takich lekarzy może być kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu, co wystarcza do tego, żeby prokurator prowadził postępowanie przez wiele miesięcy. Lekarze w charakterze świadków mogą w związku z tym składać zeznania na długo po zakończeniu leczenia danego pacjenta, co w oczywisty sposób wpływa na możliwość odtworzenia z pamięci szczegółów konkretnego przypadku.

Zeznania lekarza w charakterze świadka mają sens wtedy, kiedy ma on dostęp do historii choroby pacjenta i może wyjaśnić wpisy, jakich tam dokonał. Dokumentacja medyczna pacjenta, jak też wiedza lekarza o nim, objęte są jednak tajemnicą lekarską, której nie uchyla sam fakt wezwania na przesłuchanie. Warto w takiej sytuacji o tym prawie pacjenta i obowiązku lekarza prowadzącemu śledztwo przypomnieć.

Materiał dowodowy w postaci dokumentacji medycznej oraz zeznań świadków nie wystarcza do tego, żeby prokurator mógł postawić komukolwiek zarzut błędu w sztuce lekarskiej. Ocena zaistnienia tego ostatniego wymaga specjalistycznej wiedzy i znajomości praktyki wykonywania zawodu. Na tym etapie postępowania przygotowawczego dochodzi w związku z tym do powołania biegłych celem wydania opinii. Prawidłowo prowadzone postępowanie dowodowe wymaga powołania biegłych odpowiedniej specjalizacji i stopnia naukowego. Lekarza o uznanym dorobku nie powinien oceniać mniej doświadczony kolega. W praktyce postępowania karnego nie ma niestety wypracowanych reguł. Zdarzały się przypadki, kiedy dla oceny kilku lekarzy różnych specjalności powoływany był jeden lekarz np. z zakresu anestezjologii lub medycyny sądowej, który dokonywał całościowej i, co warto dodać – negatywnej, oceny procesu leczenia. Dobrą praktyką prokuratora jest powoływanie zespołu biegłych różnych specjalności, wybranych ze względu na charakter przypadku, którego dotyczy sprawa. Warto przy tym dodać, że miarodajną dla postępowania karnego jest taka opinia, która zawiera nie tylko jasne i spójne wnioski, ale jest odpowiednio i zrozumiale uargumentowana, także dla osób nie posiadających wykształcenia medycznego.

Opinia biegłych ma charakter kluczowy. Od wniosków w niej zawartych zależy dalszy bieg sprawy. Jeśli ocena procesu leczenia jest jednoznaczna, prokurator w zasadzie nie ma pola manewru. Opinia pozytywna skutkuje umorzeniem postępowania. Opinia negatywna prowadzi do postawienia zarzutu osobom, które w ocenie biegłych dopuściły się błędu w sztuce lekarskiej. Złożenie opinii przez biegłych nie kończy jednak sprawy. Dopiero w tym momencie najczęściej uaktywniają się strony postępowania, tzn. pokrzywdzony i podejrzany. Ten pierwszy, w przypadku opinii dla lekarzy pozytywnej, może domagać się jej uzupełnienia poprzez przesłuchanie biegłych i umożliwienie zadawania pytań. Lekarz, w przypadku opinii dlań negatywnej, po postawieniu zarzutów przez prokuratora, staje się podejrzanym. Ma prawo nie przyznać się do winy, składać wyjaśnienia lub ich odmówić, korzystać z pomocy obrońcy, a także składać własne wnioski dowodowe. Podobnie, jak pokrzywdzony, ma prawo domagać się przesłuchania biegłych, czy też, w określonych wypadkach, powołania innych biegłych.

Po zgromadzeniu materiału dowodowego prokurator podejmuje decyzję odnośnie dalszego biegu sprawy. Jeśli postępowanie nie dostarczyło dowodów winy, w szczególności jeśli opinia biegłych jest dla lekarzy pozytywna, prokurator umarza sprawę. Jeśli prokurator dysponuje dowodami winy, kieruje do sądu akt oskarżenia przeciwko osobom, które uprzednio występowały w charakterze podejrzanych. Ta czynność rozpoczyna etap sądowy postępowania, którego przebieg omówię w kolejnym numerze.

Postępowanie karne w sprawie o błąd lekarski cz.2

Na ławie oskarżonych staje się wówczas, gdy oskarżyciel publiczny (prokurator), a w określonych sytuacjach również oskarżyciel prywatny (pełnomocnik pokrzywdzonych), złoży w sądzie powszechnym akt oskarżenia.

Czas, jaki upływa od złożenia aktu oskarżenia do wyznaczenia pierwszego terminu rozprawy, jest zazwyczaj nie krótszy, aniżeli kilka miesięcy. Im sprawa jest bardziej skomplikowana, tym bywa dłuższy. Czas ten pozwala wszystkim uczestnikom na odpowiednie przygotowanie się do sprawy, na przykład poprzez złożenie pisemnej odpowiedzi na akt oskarżenia, wniosków dowodowych, czy procesowych.
Wraz z faktycznym rozpoczęciem sprawy karnej przed sądem, czyli tzw. otwarciem przewodu, następuje odczytanie aktu oskarżenia, a sam oskarżony pytany jest o to, czy zrozumiał, co mu się zarzuca oraz czy się przyznaje. Podobnie, jak na etapie postępowania przygotowawczego podejrzany, oskarżony przed sądem ma prawo przyznać się lub nie, złożyć wyjaśnienia lub odmówić ich składania, wyrazić zgodę, aby udzielać odpowiedzi na pytania wybranym przez siebie uczestnikom postępowania.

Sprawy karne dotyczące błędów lekarskich należą do długotrwałych i żmudnych. Na tym etapie nie gromadzi się już zazwyczaj dokumentacji medycznej, ponieważ zazwyczaj już w całości dysponuje nią prokurator w śledztwie. Przesłuchuje się jednak świadków oraz biegłych. Krąg świadków przesłuchiwanych na rozprawach jest szeroki. Obejmuje przede wszystkim personel medyczny, który miał styczność z pacjentem, którego sprawa dotyczy, niekiedy również przesłuchiwani są lekarze zajmujący kierownicze funkcje w danej placówce medycznej. Świadkami są również osoby z rodziny pacjenta, sam pacjent lub inne osoby, które np. odwiedzały chorego w szpitalu. Każda osoba wezwana do sądu w charakterze świadka ma obowiązek stawić się na rozprawie i złożyć zeznanie. Prawo odmowy składania zeznań przysługuje jedynie osobie bliskiej oskarżonemu, a prawo odmowy odpowiedzi na zadane pytania tylko wówczas, gdyby odpowiedź narażała świadka lub osobę mu bliską na odpowiedzialność karną (art. 182-183 k.p.k.). Warto też wiedzieć, że zgodnie z Kodeksem postępowania karnego lekarz może być przesłuchiwany co do faktów objętych tą tajemnicą lekarską tylko wtedy, gdy jest to niezbędne dla dobra wymiaru sprawiedliwości, a okoliczność nie może być ustalona na podstawie innego dowodu (art. 180 § 2 k.p.k.). Sąd zatem powinien wydać w tym zakresie postanowienie i wprost zakomunikować składającemu zeznanie lekarzowi, że jest z tajemnicy lekarskiej zwolniony. Nie zawsze dzieje się tak w praktyce. Wezwany na rozprawę lekarz często przystępuje do zeznań bez stosownej informacji i uzasadnienia dlaczego dobro wymiaru sprawiedliwości w tym konkretnym przypadku wymaga uchylenia z obowiązku zachowania tajemnicy.

Na rozprawie obok świadków przesłuchuje się także biegłych, którzy składają tzw. opinię uzupełniającą. Bywa, że dopiero wówczas następuje pierwsza bezpośrednia konfrontacja pomiędzy oskarżonym i jego obrońcą a biegłymi. Możliwość zadawania pytań biegłym pozwala na zweryfikowanie tego, czy wydana wcześniej opinia pisemna jest spójna, jasna, wyczerpująca, poparta odpowiednią wiedzą i doświadczeniem. Wątpliwości odnośnie jakości opinii wydanej w sprawie mogą uzasadniać wniosek o powołanie innych biegłych, w celu wydania nowej opinii.
Po zakończeniu postępowania dowodowego i końcowych głosach stron sąd zamyka rozprawę, aby ogłosić wyrok. Od orzeczenia sądu pierwszej instancji oskarżycielowi i oskarżonemu przysługuje prawo złożenia apelacji po uprzednim sporządzeniu i doręczeniu wyroku wraz z pisemnym uzasadnieniem. Do czasu wydania wyroku przez sąd odwoławczy wyrok sądu pierwszej instancji nie jest prawomocny i nawet osoba skazana ma prawo mówić o sobie, że nie jest karana.

Każde przestępstwo zapisane w kodeksie karnym zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności i pozbawienia wolności. W sprawach dotyczących tzw. błędów lekarskich zarzut może obejmować takie przestępstwa jak nieumyślne spowodowanie śmierci lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 155 k.k., art. 156 § 2 k.k.), uszkodzenie ciała dziecka poczętego lub rozstrój zdrowia zagrażający jego życiu (art. 157a § 1 k.k.), narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 160 k.k.). Przepisy przewidują do 5 lat pozbawienia wolności w przypadku przestępstwa nieumyślnego spowodowania śmierci, w przypadku pozostałych zagrożenie jest łagodniejsze. Wymiar konkretnie orzeczonej kary zależy jednak od wielu czynników. Decyduje o nim zarówno stopień zawinienia danego oskarżonego i szkodliwość społeczne czynu, jak też fakt, czy dana osoba była uprzednio karana, jak zachowywała się przed i po popełnieniu przestępstwa, czy pojednała się z pokrzywdzonym. Karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia stosuje się wówczas, kiedy sąd dojdzie do przekonania, że dana osoba nie daje gwarancji tego, że nie popełni kolejnego przestępstwa. W przypadku omawianych przeze mnie przestępstw sytuacje takie należą do wyjątków.

Na koniec warto zwrócić uwagę, że sąd karny dysponuje również prawem orzeczenia wobec oskarżonego zakazu wykonywania zawodu na okres o 1 roku do 10 lat. Sąd ma prawo taki środek zastosować jednak jedynie wówczas, jeżeli sprawca nadużył przy popełnieniu przestępstwa wykonywanego zawodu albo okazał, że dalsze wykonywanie zawodu zagraża istotnym dobrom chronionym prawem (art. 41 § 1 k.k.). Oceny istnienia „nadużycia zawodu” lub „zagrożenia” sąd dokonuje na podstawie tego, co ujawni się w toku sprawy i bierze pod uwagę zarówno wiedzę i doświadczenie danej osoby, jak też predyspozycje fizyczne i psychiczne. Podobnie jak w przypadku bezwzględnej kary pozbawienia wolności, sytuacje takie należy uznać za wyjątkowe.

adw. Filip Niemczyk

Artykuł ukazał się w miesięczniku Okręgowej Izby Lekarskiej “Puls” 11/2015

Artykuł ukazał się w miesięczniku Okręgowej Izby Lekarskiej “Puls” 12/2015