Sprzątanie pomieszczeń to usługa, a nie tworzenie dzieła

Zgodnie w wyrokiem wydanym przez Sąd Apelacyjny w Krakowie dnia 15.11.2017 r. (sygn. akt III AUa 700/16) osoba sprzątająca pomieszczenia świadczy usługę, a nie wykonuje dzieło. Wyrok zapadł w wyniku wniesienia odwołań do sądów obu instancji przez płatnika składek, wobec którego Zakład Ubezpieczeń Społecznych podjął działania zmierzające do wyegzekwowania należnych składek za umowy podpisane z trzema osobami wykonującymi prace polegające na sprzątaniu pokoi hotelowych. Odwołania uznano za niezasadne.

Ustalenia sądów w sprawie

Sądy ustaliły, iż podpisane umowy zatytułowane były wprawdzie “umowa o dzieło”, jednak ze specyfiki zakresu obowiązków zdefiniowanych w umowach jasno wynika, że realnie były to umowy starannego działania (czyli umowy o świadczenie usług). Odwołująca się spółka (płatnik składek) zawarła wspomniane umowy z trzema osobami, które były zobowiązane do sprzątania pokoi hotelowych w okresie sprecyzowanym w umowie.

Co istotne, zanim zainteresowane osoby podjęły pracę, przedstawiono im wzorcowy wygląd pokoju, na którego wzór miały być sprzątane wszystkie pozostałe pomieszczenia. Praca odbywała się według ustalonego grafiku i zazwyczaj trwała 8 godzin dziennie, a zainteresowane podpisywały każdorazowo listę obecności. Po zakończeniu sprzątania odbywała się kontrola jakości wykonanej pracy, a jeśli zostały wykryte niedociągnięcia, zainteresowane były obowiązane do dokonania koniecznych poprawek. Wszystkie środki czystości, niezbędne podczas sprzątania, były zapewniane przez odwołującą się spółkę.

Wypłata wynagrodzenia następowała ryczałtowo, przy czym z racji typu podpisanej umowy (umowa o dzieło) nie następowało odprowadzenie składek na ubezpieczenia społeczne na rzecz zainteresowanych, które w czasie wykonywania prac na rzecz spółki nie posiadały żadnego innego tytułu do obowiązkowych ubezpieczeń.

Na czym polegał spór?

Zasadniczą przyczyną sporu pomiędzy ZUS a spółką, na rzecz której zainteresowane wykonywały pracę, była kwalifikacja zawartych z tymi osobami umów. Według ZUS powinny one być kwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, od których płatnik musi odprowadzać należne składki na ubezpieczenia społeczne. W ocenie odwołującej się spółki natomiast prace wykonywane przez zainteresowane spełniały definicję wykonania dzieła, czyli osiągnięcia określonego rezultatu. Powyższy spór został rozstrzygnięty przez Sąd Apelacyjny w Krakowie na korzyść Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Sprzątanie pomieszczeń a umowa o dzieło i zlecenie

Sąd podkreślił, że o kwalifikacji danej umowy nie przesądzają tylko konkretne postanowienia formalne zawarte w dokumencie czy typ (nazwa) umowy, gdyż fundamentalne znaczenie ma przede wszystkim sposób wykonania umowy. Co istotne, sąd podkreślił, iż najważniejsze jest realizowanie przez strony cech charakterystycznych dla określonego stosunku prawnego i to nawet w sytuacji, gdy odbywa się to wbrew postanowieniom umowy.

Sąd wskazał także, iż wykonywanie powtarzalnych, prostych czynności (takich jak sprzątanie pokoi hotelowych) nie może zostać uznane za przedmiot umowy o dzieło, gdyż realizacja tych czynności nie wymaga żadnych szczególnych kwalifikacji. Sąd odwołał się również do faktu, iż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest czynnością przynoszącą konkretny materialny rezultat, natomiast sprzątanie pokoi hotelowych przez zainteresowane odbywało się regularnie (zgodnie z ustalonym grafikiem) i składało się z wykonywania określonych czynności w powtarzalny sposób za pomocą środków czystości dostarczanych przez odwołującą się spółkę. W praktyce oznaczało to według sądu brak swobody organizacji czasu pracy, jak również brak możliwości wyboru środków wykorzystywanych przez zainteresowane do wykonania dzieła, podczas gdy wykonujący dzieło ma za zadanie osiągnąć pewien konkretny (zdefiniowany w umowie) rezultat, który da się zweryfikować i do którego osiągnięcia wykonujący dzieło musi włożyć proporcjonalny wysiłek.

W ocenie sądu zainteresowane nie wykonywały żadnego dzieła, ponieważ sprzątanie pokoi hotelowych nie jest tworzeniem dzieła, a regularnym (cyklicznym i powtarzalnym) wykonywaniem określonych, prostych czynności, co spełnia definicję umowy zlecenia jako umowy starannego działania – praca zainteresowanych była kontrolowana przez inną osobę.

Z powyższych względów Sąd Apelacyjny w Krakowie rozsądził spór na korzyść ZUS.